Pewnie dlatego, że Przodkowie z kapliczki byli nasi wspólni.
I exa i moi. Kiedyś byłam i tamtym wdzięczna za nasze połączenie i wspólne
życie. Teraz już nie jestem.
Czas wdzięczności się skończył.
Nie zapaliłam świeczek nawet na psim cmentarzu. Robiłam to
przez ostatnie 14 lat. Rzuciłam tylko białe chryzantemy na ostatni grób. To wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz